Jędker realista - Lada i Ajmer

Wpis

czwartek, 23 sierpnia 2012

Pundit FPL 12/13 #2

I oto za nami tak długo oczekiwana pierwsza kolejka. Wiele niewiadomych się wyjaśniło, ale wciąż pozostało nam mnóstwo nierozwiązanych zagadek tego sezonu. Parę ciekawych wyników może dać menedżerom pogląd na temat drużyn, którym warto przyjrzeć się dokładniej. Z racji na dużą ilość graczy zaprezentowanych w poprzednim, specjalnym, wydaniu naszego Pundita, tym razem zdecydowaliśmy się na mniejszą ilość graczy (nie ukrywamy, że dodatkowym powodem był także naprawdę wyjątkowy jak na wakacje natłok zajęć obu Redaktorów). Natomiast z powodu kilku wydarzeń boiskowych i pozaboiskowych zdecydowaliśmy się tylko na napastników. Miesięczna kontuzja Sergio Aguero, interesujące transfery oraz wybitna forma niektórych drużyn skierowała naszą uwagę właśnie na przednią formację.

 

Danny Graham – Swansea FC – 6.0

Zjadłem dziś pół grahamki (naprawdę), nie mogłem zatem oprzeć się pokusie opisania tego zawodnika. Tym bardziej, że przewidujemy jego bramki lub co najmniej asysty w najbliższych kolejkach. Terminarz Łabędzi  na ten okres należy do najlepszych w całej lidze, a gdy ktoś nie chce podążać za owczym pędem tudzież liczy, że Michu i Dyer nie będą strzelać po dwa gole w każdej kolejce, snajper tej drużyny jest zawodnikiem zdecydowanie godnym polecenia. Miejmy nadzieję, że tym razem zaGra w polu karnym przeciwnika jak prawdziwy Cham i zamiast szukać lepiej ustawionych partnerów sam odda w dogodnej sytuacji strzał na bramkę. Tym bardziej, że w ostatnim sezonie, debiutanckim w Swansea (koledzy z poprzedniego klubu, gdy chciał odejść, zapytali zapewne Wat ford?) zdobył ponadprzeciętne jak na napastnika w tej cenie 12 bramek.

 

Emmanuel Adebayor – Tottenham Hotspur – 9.5

Krnąbrna togijska gwiazda nigeryjskiego pochodzenia odżyła w poprzednim sezonie na wypożyczeniu z przepełnionego gwiazdami Manchesteru City do wiecznie aspirującego do walki o najwyższe trofea Tottenhamu. Zalety, jakimi dysponuje ten napadzior widać już na pierwszy rzut oka – jest wysoki, zwinny, szybki, ma tak pomocny dla napastnika odpowiedni kolor skóry (potwierdzą to na pewno wszyscy gracze w grę FIFA 11). Co najważniejsze dla nas w kontekście FPL, potrafi strzelać  bramki. Tak jak Immanuel Can’t, tak Emmanuel już zdecydowanie Can.  Swoją drogą jego transfer wisiał w powietrzu już od dłuższego czasu – ci, którzy połakomili się na smakowicie wyglądający, tani kąsek o nazwie Jermaine Defoe może zyskali kilka punktów za jego bramkę, ale będą musieli jak najszybciej rzucać się do sprzedaży Anglika, gdyż Adebayor z całą pewnością wygryzie go z pierwszego składu. W każdym razie liczymy na może niekoniecznie morze, ale co najmniej porządne bayoro jeśli chodzi o dorobek bramkowy naszego bohatera. Jest on zresztą naszym kolegą po fachu, jak podaje angielskie Wikipedia - Adebayor was a pundit for the BBC Sport's 2010 FIFA World Cup coverage.



Louis Saha - Sunderland - 5.5

 

Choć kariera 34-latka usiana była kontuzjami (a zwłaszcza w trakcie jego pobytu na Old Trafford), to nie można odmówić mu determinacji. Gdy w 2008 roku podpisał z Evertonem kontrakt typu "pay-as-you-play", w czasie gdy nie był wystarczająco zdrowy, by grać w meczu, postanowił trenować z drużyną za darmo. Stosując analogię szachową, Francuz daje najpierw Saha, a potem (pozostając w klimatach Premier League) mata. Parę dni temu wicemistrz świata z 2006 roku podpisał roczny kontrakt z drużyną Czarnych Kotów, w której wbrew oczekiwaniom nie pozostał na stałe Nicklas Bendtner. W związku z tym wydaje się, że czarnoskóry napastnik będzie głównym wyborem w ataku dla Martina O'Neilla. Sunderland całkiem nieźle zaprezentował się w pierwszej kolejce przeciwko Arsenalowi, a terminarz dla drużyny ze Stadium of Light też jest całkiem znośny.

 

Carlos Tevez - Manchester City - 9.1

 

Pozostając przy byłych napastnikach Czerwonych Diabłów, przechodzimy do Carlosa Teveza. O jego nieprzyjemnym charakterze przekonali się zarówno w czerwonej, jak i w niebieskiej części Manchesteru. Argentyńczyk dogadał się jednak z trenerem Mancinim i już w końcówce zeszłego sezonu zaczął powracać do składu Obywateli. Przed sezonem 12/13 wydawał się być po Sergiuszu (bynajmniej nie Ryczelu) drugim napastnikiem w drużynowej hierarchii. W związku z kontuzją młodszego z reprezentantów Albiceleste stał się więc numerem jeden w ataku. Ponieważ Carlitos zagrał w zeszłym roku w niewielkiej ilości meczy, znacznie spadła mu cena. Po zsumowaniu wszystkich powyższych czynników otrzymujemy naprawdę dobrą okazję. Warto jednak śpieszyć się z transferem, ponieważ inni również (o kurde) sczaili się, co jest grane i piłkarz ten zaczął drożeć. Na koniec chciałbym zaprezentować wysokie umiejętności Carlosa w posługiwaniu się jezykiem angielskim: https://www.youtube.com/watch?v=ivez5gGNlr8



Ceny zawodników obowiązują w momencie publikacji artykułu.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
ajmeroski
Czas publikacji:
czwartek, 23 sierpnia 2012 00:49

Polecane wpisy